środa, 9 maja 2012

Rozdział II

Spakowałam strój kąpielowy,olejek do opalania i kilka drobiazgów.Musiałam się spieszyć.
-Louis,gdzie moje okulary?!-krzyczałam.
-Tutaj.-odpowiedział Louis który właśnie wszedł do pokoju w moich okularach przeciwsłonecznych
Ubrałam je i zeszliśmy na dół.Tam czekała na nas reszta.Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w kierunku plaży.Godzinę pózniej byliśmy na plaży.Rozłożyłam koc obok Eleanor,Danielle i Ali i zaczełyśmy sie opalać.Ile to trwało?Ja wiem....z 2 minuty bo nagle nadleciał loczek i zafundował nam kąpięl
-Hazza!Czyś ty ogłupiał?!-krzykneła Danielle
On się tym nie przejął i chwile pozniej byłam przez niego niesiona do wody.Musiałam coś wymyślić.Niestety nic nie wpadało mi do głowy.
-Harry.Proszę cie.Jestem już całą mokra!-krzyczałam
-Spokojnie,ja też-powiedział i zaśmiał się
Po 2 minutach odpuścił i mogła wrócić do dziewczyn.Niestety lub "na szczęscie" byłam cała mokra.Zabrałam koszulke Harrego i ubrałam ją.Nie wiem jak w niej wyglądałam ale podejrzewam że był to ciekawy widok.Pozniej chłopcy zbudowali jeszcze zamek z piaski,ja popstrykałam kilka fotkek i zaczeło się sciemniać
-Pojde jeszcze po wode,a wy pakujcie rzeczy do samochodu-oznajmiłam.Harry postanowił się dołączyć:
-Pójdę z tobą
Kupiliśmy wodę do każdego i wsiedliśmy do samochodu.W domu byliśmy koło 21:00.Wziełam prysznic i namówiała Niall'a aby zamówił pizze.Zaraz,co ja mówie?.Nawet nie musiałam go prosić.Zjedliśmy pizze i dochodziła 23:00.Włączyłam jakąś nudną komedie i rozległam się na kanapie.Wszycy poszli spać.No w każdym razie tak mi się wydawało.
Chwle pozniej dosiadł się do mnie Hazza.Nie rozmawialiśmy bo ja byłam tak zmęczona że wtuliłam się w niego i zasnełam.Czułam jak bawi się moim włosami..
__________________________________
Obudziłam się koło 12:00,na ramieniu Harrego.On jeszcze spał,a ja nie chciałam go budzić więc po cichu Udałam się do kuchni i przygotwałam śniadanie.Chłopcy zeszli na dół,a ja poszłam na pietro się ubrac.Przepatrzyłam całą szafę i w końcu wybrałam to.Nie mielśmy żadnych planów na dziś więc włączyłam laptopa.Weszłam na twittera,przepatrzyłam kilka strona i włączyłam film.Do pokoju wszedł Harry:
-Hej.Co porabiasz?
-Hej,hej.Oglądam film.Ale szczerze to strasznie nudny
-W takim razie co powiesz na to żebyśmy wyszli razem do Milk Shake City?
-W sumie.Chyba nie..wiesz..Te fanki,piskim,zdjęcia,autografy.
-No proszę.Bedzie spokojnie.Obiecuje.Nie ufasz mi?
-Hazza dobrze wiesz że tobie ufam nawet bardziej niż Ali.
-No więc..?
-......
-.......
-Ohhh,no dobrze.Tylko się przebiorę.Czekaj na mnie na dole,zejdę za 5 minut.Ubrałam to i zeszłam na dół do Harrego.Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do Milk Shake City.Nie wiem czy dobrze zrobiłam jadąc z nim.Nie to że nie lubię ich fanek,bo niektóre są wręcz kochane.Ale bywają i takie które kiedy tylko zobaczyły ze wchodze razem z Harrym poprostu dostały jakiejś mani.Zaczeły mnie wyzywać że lepiej nie mówić.Harry wziął mnie ze rękę i udaliśmy się na zaplecze.Spotkaliśmy tam Zayna który był już szczerze wykończony zachowaniem fanek.Wypyliśmy po szejku  i zostaliśmy jeszcze chwilę pogadać.Jednak piski były nie do wytrzymania.Zayn zadzwonił do Ali żeby powiedzieć jej ze wychodzimy do parku i tam będziemy na nią czekać.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz